Zatyka mnie...

Zatyka mnie...

Postautor: szalonybyk » 15 sty 2015, o 22:53

Witam !! Mam 21 lat od paru lat mam duży problem.Otóż gdy idę np do sklepu i chce powiedzieć uprzejmie "dzień dobry" to po prostu nie mogę tego wykrztusić.Po prostu zaczynam bardzo szybko oddychać i nie mogę wykrztusić tego cholernego słowa "dzień dobry" :( na dniach rozmawiam normalnie ze znajomymi i rodziną.Ale gdy idę do lekarza,sklepu itp i mam powiedzieć "dzień dobry" po prostu mnie zatyka i lipa robię się czerwony bo nie mogę wykrztusić nic.Tak samo jak mam powiedzieć swoje imię np na jakimś spotkaniu z obcymi ludźmi to również zaczynam szybko oddychać i nie mogę tego imienia wykrztusić bo mnie zatyka :/ Ale gdy się już przywitam i mi "ulży" oddech się uspokoi to zupełnie normalnie rozmawiam jak gdyby nigdy nic... Co jest ze mną ? Nie mogę z tym już parę lat normalnie żyć.To zatykanie mnie wykańcza...
szalonybyk
 
Posty: 4
Rejestracja: 15 sty 2015, o 22:49

Re: Zatyka mnie...

Postautor: szalonybyk » 17 sty 2015, o 14:21

Ostatnio nawet jak wchodzę do domu dziewczyny i chce się przywitać z jej rodzicami to również zaczynam szybko oddychać i nie mogę wykrztusić nawet dzień dobry :/ Zawsze pierwsze słowo mnie zatyka mam z tym strasznym problem.Czuje po prostu jakaś blokadę w sobie :/ Proszę o jakąś poradę...
szalonybyk
 
Posty: 4
Rejestracja: 15 sty 2015, o 22:49

Re: Zatyka mnie...

Postautor: piksel » 22 sty 2015, o 04:17

Dziwne, to moze cos bardziej na tle psychologicznym? Czy masz duzo stresu ostatnio?
piksel
 
Posty: 3
Rejestracja: 22 sty 2015, o 04:12

Re: Zatyka mnie...

Postautor: szalonybyk » 23 sty 2015, o 15:44

Stres mam od czasu do czasu jak każdy.Ale głównie się stresuję jak mam gdzieś iść bo wiem że znów mnie zatka pierwsze słowo które będę chciał powiedzieć...
szalonybyk
 
Posty: 4
Rejestracja: 15 sty 2015, o 22:49

Re: Zatyka mnie...

Postautor: karolnomad » 30 sty 2015, o 12:36

Ja mam podobnie, czasem mnie po prostu zatka i kicha :( Nie ważne z kim rozmawiam, z kimś z rodziny, ze znajomymi czy z osobą której nie znam, normalnie w pewnym momencie rozmowy język odmawia posłuszeństwa :lol: Jeśli piję alkohol (głowę mam bardzo mocną) ale po pewnej ilości staram się zbyt wiele nie odzywać a jak już to staram się mówić wolniej niż zwykle inaczej zatka mnie momentalnie, chociaż jest przysłowie że "Alkohol rozwiązuje język głupcom, a mędrcy po nim tylko bełkoczą" :mrgreen:

Z tym :Dzień Dobry" miałem podobny problem w szkole średniej, później z czasem to minęło, ale zatykanie w czasie rozmowy dalej jest mimo że mam 30 lat. Obstawiam że pewnie tak jak ja jesteś osobą spokojną i nieśmiałą, być może taka już jest nasza natura.
Jakiś czas temu sąsiad przedstawił mi swoją koleżankę 23l też bardzo spokojna i nieśmiała dziewczyna ale w trakcie rozmowy z nią zauważyłem że ją zatkało :shock: za kilka minut ja też miałem ten problem a za jakiś czas ponownie zauważyłem że nagle przerwała rozmowę w połowie zdania i chwilę poczekała zanim zaczęła dalej mówić. Wtedy prosto z mostu zapytałem się czy często ją zatyka bo ja mam taki sam problem, ona na to że ciągle się to jej zdarza odkąd tylko pamięta.
karolnomad
 
Posty: 1
Rejestracja: 30 sty 2015, o 12:25

Re: Zatyka mnie...

Postautor: narcyzkaz » 17 mar 2015, o 13:41

A nie przyszło Wam do głowy że to może być na tle psychologicznym?
narcyzkaz
 
Posty: 3
Rejestracja: 5 mar 2015, o 13:45

Re: Zatyka mnie...

Postautor: edos » 21 sie 2015, o 09:53

Zauważyłam, że mam problem jeśli myślę nad tym stresuję się, że zatka mnie. Wszystko siedzi w głowie
edos
 
Posty: 4
Rejestracja: 13 sie 2015, o 13:37


Re: Zatyka mnie...

Postautor: sanpiseth40 » 12 wrz 2018, o 05:40

sanpiseth40
 
Posty: 204
Rejestracja: 4 lip 2017, o 09:30


Wróć do Zaburzenia mowy



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość